Aktualności

  • Potrzeba nam od 15 do 30 nowych instalacji

    dodano: 2019-12-23 11:25:00

    Pierwsza instalacja termicznego przetwarzania odpadów w Polsce powstała w 2000 roku w Warszawie – podaje serwis Onet. Aż do 2015 była jedynym takim zakładem w naszym kraju. Nie licząc warszawskiej spalarni, dzisiaj takich obiektów jest w Polsce jeszcze siedem - w Białymstoku, Bydgoszczy, Koninie, Krakowie, Poznaniu, Rzeszowie i Szczecinie. Spalarnie pozwalają zagospodarować śmieci, z którymi nie można zrobić nic więcej poza składowaniem na wysypisku.

    Ostatnie dane GUS wskazują, że statystyczny Polak wyprodukował 311 kg odpadów w 2017 r. - dodaje serwis Onet.  W 2018 roku było to już 325 kg. Od początku przyszłego roku ceny za wywóz śmieci mają pójść w górę nawet do kilkuset procent. W 2019 też mieliśmy do czynienia z podwyżką - średnio o 31 proc. Tak duże podwyżki ominęły jedynie mieszkańców tych gmin, gdzie zlokalizowane są spalarnie.

    Zagospodarowanie odpadów w Polsce, jak zauważa Bałanda, opiera się na instalacjach mechaniczno-biologicznych. Mimo że jest to tańsza metoda na etapie inwestycji, nie stanowi rozwiązania problemów gospodarki odpadami. Głównym powodem jest fakt, że nie funkcjonuje bez współpracy ze składowiskami odpadów, które stały się bardzo kosztowne. - Wynika to z prostej przyczyny: opłata zwana marszałkowską ponoszona za składowanie odpadów rośnie lawinowo. Na przestrzeni ostatnich lat wzrosła niemalże dziesięciokrotnie. Od stycznia będzie ona wynosić 270 zł za tonę składowanych odpadów. Pamiętajmy, że wpływ na koszty ma nie tylko opłata odprowadzana za zanieczyszczenie środowiska. Należy do niej dodać wszelkie koszty operacyjne - tłumaczy przedstawiciel KIGO.

    Jak twierdzi Krzysztof Bałanda, członek zarządu Krajowej Izby Gospodarki Odpadami oraz jej przedstawiciel w Municipal Waste Europe, można sobie ze wzrostem kosztów poradzić, inwestując w budowę spalarni. - Pozwalają one dzisiaj zagospodarować taniej odpady resztkowe i pozostałości z sortowania. Należy je traktować nie jak piece do spalania, ale elektrociepłownie, w których produkujemy ciepło i prąd. A ich sprzedaż przyczynia się do obniżenia kosztów zagospodarowania odpadów. Energia i ciepło wytworzone w procesie termicznego unieszkodliwiania pozwoli na stabilizację i obniżenie kosztów zagospodarowania odpadów. Dzięki spalarniom można ograniczyć negatywny wpływ człowieka na otaczające nas środowisko.

    Głównym zadaniem instalacji termicznego przetwarzania odpadów jest ich unieszkodliwienie. Wysoka temperatura w komorze spalania - ok. 850 stopni Celsjusza - redukuje poziom dioksyn i furanów. Układ filtrów redukuje poziom pyłów i zanieczyszczeń, które mogłyby potencjalnie dostać się do atmosfery. -Typowa spalarnia odpadów to nic innego jak elektrociepłownia z rozbudowanym układem oczyszczania spalin - zaznacza Bałanda.

    -W elektrociepłowniach zasilanych paliwem odpadowym inny jest system oczyszczania powstałych spalin - to zaawansowana technologicznie instalacja chemiczna redukująca prawie do zera zanieczyszczenia wydobywające się z komina. Poza tym każda instalacja termicznego unieszkodliwiania odpadów znajduje się pod ciągłym nadzorem Głównego i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Jak pokazują badania, to co wydobywa się z komina spalarni, jest czystsze od tzw. tła, czyli otaczającego spalarnie powietrza - dodaje członek zarządu Izby.

    Według przedstawiciela KIGO ilość odpadów, z którymi nie ma co zrobić, wynosi od dwóch do trzech mln ton w skali roku. - Aby zagospodarować ten strumień, wytwarzając jednocześnie ciepło i energię, powinniśmy powiększyć nasze moce minimum o te brakujące miliony ton. Znaczy to ni mniej, ni więcej że potrzeba nam od 15 do 30 nowych spalarni. Bez nich nie poradzimy sobie z przyjazną środowisku gospodarką odpadami - komentuje Krzysztof Bałanda i zauważa, jak wielką liczbą instalacji dysponuje Francja (ok. 150), czy Niemcy (ok. 70).

    Przeciwnicy spalarni twierdzą jednak, że skoro Japonia je zamyka, oznacza że nie powinno się ich budować. Krzysztof Bałanda zauważa natomiast, że trudno mówić o zamykaniu, gdyż przenosi się po prostu wolumen z nierentownych i starych do bardziej wydajnych, nowoczesnych i wysoko efektywnych zakładów.

    Dodaje także, że Skandynawowie chętnie sprowadzają odpady z państw takich jak Wielka Brytania i tym sposobem posiadają źródła energii i ciepła, za które płacą Brytyjczycy. -Budowanie negatywnej opinii opiera się na niewiedzy. W krajach skandynawskich, odpady unieszkodliwia się termicznie od lat. Ponad połowę strumienia kieruje się do spalarni, odzyskując tym sposobem ciepło i energię a przy okazji redukuje się do minimum strumień odpadów, który u nas najczęściej trafia na składowiska.

    Architekci stawiają sobie wysoko poprzeczkę, by spalarnie śmieci wpisywały się jak najbardziej w krajobraz, przykład może stanowić spalarnia krakowska. Jednym z bardziej efektownych pomysłów był projekt obiektu w Kopenhadze, na którego dachu wybudowano sztuczny stok narciarski.

     

    Obejrzyj film ze sztucznego stoku CopenHill

     

facebook